We wtorek 7 kwietnia ambasadorzy państw UE przyjęli w Brukseli pakiet mobilności. Oznacza to, że mimo panującego kryzysu, budzące kontrowersje przepisy ws. transportu drogowego wejdą w życie.

 

Gdy koronawirus pojawił się w Europie, pokazał, jak bardzo kondycja gospodarki zależy od sprawnego łańcucha dostaw i nieskrępowanego przepływu towarów między europejskimi krajami. Firmy transportowe miały nadzieję, że obecna sytuacja wstrzyma pracę nad Pakietem Mobilności. Niestety, we wtorek 7 kwietnia został on przyjęty. 

 

Pakiet mobilności przegłosowany

Przedstawiciele większości unijnych krajów zatwierdzili w ubiegły wtorek pakiet mobilności, który zaostrza zasady w transporcie międzynarodowym. Decyzja zapadła podczas spotkania ambasadorów krajów członkowskich w procedurze pisemnej.

8 krajów, w tym Polska, było przeciwko wprowadzeniu nowych przepisów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że poza Polską przeciwko pakietowi zagłosowały Bułgaria, Rumunia, Łotwa, Węgry, Litwa, Cypr i Malta. Przedstawiciele argumentowali to tym, że sektor transportowy jest w trudnej sytuacji w związku z epidemią Covid-19, a wprowadzane zmiany jeszcze bardziej pogłębiają kryzys w małych przedsiębiorstwach. Nie osiągnięto jednak potrzebnej większości, aby zablokować wprowadzenie przepisów.

 

Już pod koniec marca ministrowie transportu wyżej wymienionych państw wystosowali list, w którym zwracali się o zawieszenie prac nad pakietem mobilności w związku z krytyczną sytuacją spowodowaną przez epidemię Covid-19. Popyt na usługi transportowe znacznie zmalał, a wielu przewoźników musiało zawiesić działalność lub zaakceptować niższe stawki. Większość przedsiębiorstw transportu drogowego to małe i średnie firmy, które znacznie odczuwają kryzys i mogą mieć problem z utrzymaniem się na rynku. W efekcie czeka nas ograniczenie usług transportowych, a tym samym dostaw towarów, skutkujące szkodą dla obywateli Unii i zaburzeniem sprawnego funkcjonowania gospodarki

Podjęta decyzja to jeszcze nie koniec prac nad pakietem – przepisy musi ostatecznie zatwierdzić Parlament Europejski. Komisja transportu najpewniej zajmie się regulacjami w czerwcu, a Europarlament – podczas lipcowej sesji.

 

Co zmienia pakiet mobilności?

Pakiet mobilności zakłada, że ciężarówki, które operują poza granicami, będą musiały okresowo wracać do kraju, w którym mieści się główna siedziba przedsiębiorstwa. Możliwe są trzy operacje kabotażowe w ciągu siedmiu dni, ale wprowadzono czterodniowy „okres schłodzenia”, zanim ten sam samochód będzie mógł wykonywać kolejne tego typu przewozy w tym samym kraju. Pakiet mobilności reguluje również czas pracy i płacy kierowców, którzy wykonują dłuższe trasy za granicę. Wzrost kosztów dotknie przede wszystkim firmy z Europy Wschodniej. Finalnie szkodliwość nowych przepisów odczują również konsumenci, ponieważ wiążą się one z wyższymi kosztami transportu.

Nowe przepisy dotyczące m.in. powrotu ciężarówek zaczną obowiązywać 18 miesięcy po wejściu w życie aktów prawnych. Zasady dotyczące czasu prowadzenia pojazdu, w tym powrotu kierowców, będą obowiązywać 20 dni po publikacji.

 

Jak się zabezpieczyć?

Ratunkiem dla małych i średnich firm będą nowoczesne rozwiązania technologiczne, które umożliwiają rezerwację zleceń korzystnych cenowo, uzupełnienie pustych przewozów i szybkie znalezienie nowych kontrahentów. Narzędzia takie jak platforma transportowa Asap pozwalają zwiększyć efektywność pojazdów i kierowców, które firmy już posiadają. Niewątpliwą zaletą jest bezpośredni kontakt z kontrahentem i możliwość rezerwacji zlecenia bez licytacji. Platforma gwarantuje również wypłaty co 7 dni.

W Asap tworzymy wielką, wspierającą się, transportową rodzinę, co w obecnych czasach jest bardzo ważne. Aby walczyć z potencjalnie nadchodzącymi trudnościami, polska branża transportowa musi się zjednoczyć. Wszyscy gramy przecież do tej samej bramki, w interesie polskich przewoźników.