Koronawirus daje się we znaki polskiej i światowej gospodarce. Cierpią również przewoźnicy i logistycy, ponieważ pandemia wywołuje kryzys w międzynarodowym transporcie towarów. Notowane są znaczące spadki na giełdzie, gwałtownie spadają również ceny ropy naftowej. Dodatkowo, PKN Orlen zapowiedział maksymalną obniżkę cen paliw na swoich stacjach, co ma wspomóc walkę z koronawirusem. 

Ceny ropy spadają

Obecna kondycja światowej gospodarki oraz widmo recesji nie pozostają bez wpływu na ceny ropy naftowej. W środę 18.03 cena europejskiej ropy naftowej Brent spadła poniżej poziomu 27 dolarów za baryłkę, a amerykańskiej ropy WTI – poniżej 24 dolarów. Serwis Macrotrends obliczył, że że jeśli wziąć pod uwagę inflację, czyli spadek wartości pieniądza w czasie, poprzednio ceny ropy były na tak niskim poziomie w latach 1998/1999 oraz np. po II wojnie światowej. Bank Goldman Sachs przewiduje z kolei, że w drugim kwartale 2020 roku cena ropy Brent może spaść poniżej 20 dolarów za baryłkę, co w historii było widziane dwukrotnie – pod koniec lat 90. ubiegłego wieku oraz tuż po zakończeniu II wojny światowej.

 

(Źródło: Investing.com)

 

Na spadek cen wpływ ma przede wszystkim drastyczne zmniejszenie popytu na paliwo spowodowane pandemią koronawirusa, zablokowanie linii transportowych i rosyjsko-saudyjska wojna cenowa. Nie bez znaczenia w przypadku ropy WTI pozostała również informacja od prezydenta USA Donalda Trumpa o zamknięciu granic USA dla przyjezdnych z Europy.

cena ropy wti

(Źródło: Investing.com)

 

Obniżka cen paliw na stacjach PKN Orlen

PKN Orlen zdecydował się na wprowadzenie dodatkowych obniżek cen na paliwo. Wpływ na nie ma mieć nie tylko taniejąca ropa, ale również optymalizacja kosztów produkcji i dywersyfikacja źródeł dostaw. 

Prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek, zapowiada, że ceny paliwa na stacjach będą systematycznie obniżane. Obecnie cena Vervy 98 w większości polskich miast spadła poniżej 5 zł za litr, a 95 poniżej 4,40 zł. Mają na tym skorzystać przede wszystkim służby, takie jak policja, pogotowie, straż pożarna, wojsko, a także lekarze, czyli wszyscy ci, którzy są bezpośrednio zaangażowani w walkę z koronawirusem. W ten sposób PKN Orlen chce również umożliwić osobom, które muszą przemieszczać się do pracy, tańszy dojazd na miejsce samochodem, aby nie musieli oni korzystać z transportu publicznego. 

Prezes Daniel Obajtek zapewnia, że stacje PKN Orlen pozostaną czynne i nie ma planu ich zamykania. Wprowadzono za to środki ostrożności. Zalecane jest dokonywanie płatności za paliwo za pomocą aplikacji Orlen Pay. Aby z niej skorzystać, najpierw należy się zarejestrować i dodać metodę płatności. Następnie, aby zapłacić za zatankowane właśnie paliwo, wystarczy zeskanować kod QR znajdujący się na dystrybutorze i potwierdzić płatność. Zalecane jest tankowanie w rękawiczkach jednorazowych.

PKN Orlen aktywnie uczestniczy w walce z koronawirusem. Fundacja Orlen zamierza przeznaczyć 6 mln złotych na walkę z epidemią. Firma pracuje również nad produkcją płynu do dezynfekcji, który jest już dostępny na niektórych stacjach w cenie 95 zł za 5l. Planowana jest jego dystrybucja również w mniejszych pojemnikach (1l za 15 zł).

 

Czy niższe ceny ropy pomogą firmom transportowym?

Koronawirus ma wyraźnie negatywny wpływ na międzynarodowy transport drogowy. W większości krajów Europy wjeżdżający są poddawani kontroli, co powoduje ogromne kolejki na przejściach granicznych. Ciężarówki z towarem stoją w wielokilometrowych korkach, aby dostać się do Polski, a podobnie jest w wielu innych krajach. Najmocniej cierpi transport osobowy, ze względu na drastyczne zmniejszenie liczby pasażerów. Obniżka cen paliw stanowi pewną pomoc, jednak tylko z aktywną pomocą od państwa firmy transportowe i mniejsi przewoźnicy będą mieli szansę utrzymać się na rynku.