W związku z panującą pandemią sytuacja w Europie i na świecie staje się coraz trudniejsza, a koronawirus grozi przerwaniem globalnego łańcucha dostaw. Transport ma kluczowe znaczenie dla rozwoju gospodarki i jego sprawne funkcjonowanie jest niezbędne dla zapewnienia dóbr konsumentom. Kierowcy pracują w trudnych warunkach, a obecnie muszą mierzyć się z dodatkowymi ograniczeniami. Większość polskich firm transportowych to firmy jedno- lub kilkuosobowe, które stają teraz na skraju bankructwa. Przewoźnicy proszą rząd i Unię Europejską o pomoc. Czy państwo dostrzeże ich trudności i zapewni firmom niezbędne wsparcie?

 

Trudna sytuacja firm transportowych w dobie koronawirusa

Światowa gospodarka mierzy się obecnie z ogromnym kryzysem, a Europa obawia się recesji. Giełdy notują największe spadki od dekady, ceny ropy dramatycznie spadają, a OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) obniżyła prognozowany wskaźnik wzrostu gospodarczego na świecie w 2020 roku z 2.9 do 2.4%. Czarny scenariusz zakłada, że wskaźnik może spaść nawet do 1.5%.

W największych kłopotach jest obecnie transport pasażerski – według Ministerstwa Rozwoju na najbliższe 3 miesiące odwołanych zostało ponad 90% zamówień transportu pasażerskiego. ZMPD szacuje, że obroty w przewozie towarów spadły już o około 30%, a osób o 97%.

Firmy transportowe cierpią z powodu ograniczeń przy przekraczaniu granic z takimi państwami jak Włochy, Hiszpania czy Austria. Wielogodzinne korki powstały też na wjeździe do Polski, cudzoziemcy nie mogą wjeżdżać do kraju. Rząd podkreśla, że granice Polski nie zostaną zamknięte dla transportu towarów. Jednak opóźnienia w realizacji zleceń rosną, przewoźnicy muszą mierzyć się z karami umownymi, a kierowcy boją się o swoje zdrowie. Zamyka się wiele fabryk, co skutkuje mniejszą ilością zleceń. System międzynarodowego ruchu drogowego jest obejmowany coraz większymi restrykcjami, a sytuacja jest trudna.

 

Przewoźnicy proszą rząd o pomoc

W związku z pogarszającą się sytuacją, w ubiegłym tygodniu Związek TLP (Transport i Logistyka Polska) przedstawił organom władzy w Polsce i Unii Europejskiej propozycje wsparcia dla branży TSL. Dotyczą one m.in.:

  • wypracowania jednolitych przepisów ograniczających odpowiedzialność przewoźników z tytułu umów przewozu niezrealizowanych z powodu wirusa, 
  • wprowadzenia czasowej abolicji za naruszenie czasu prowadzenia pojazdu
  • zawieszenia i odroczenia spłaty stałych zobowiązań finansowych, 
  • wypłacania pracownikom skierowanym na kwarantannę świadczeń chorobowych z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, 
  • udzielenia pomocy finansowej z funduszy Unii Europejskiej.

Również Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych przedstawiło wpływ, jaki epidemia ma na branżę transportową i poprosiło ministrów o pomoc. Związek twierdzi, że obroty firm transportowych maleją tak gwałtownie, że nie są one w stanie pokryć swoich stałych opłat. ZMPD uważa, że pomoc powinna być udzielona jak najszybciej, zanim firmy zostaną zlikwidowane. Związek proponuje zawieszenie płatności na rzecz ZUS, odroczenie składek z tytułu PIT-4 oraz umożliwienie otrzymania kredytu obrotowego na preferencyjnych warunkach, do spłaty przez 4-5 lat. Państwo może również pomóc obniżając akcyzę na paliwo wykorzystywane do realizacji transportu. 

 

Tarcza Antykryzysowa – czy pomoże firmom transportowym?

W środę 18.03 rząd zapowiedział wprowadzenie tzw. Tarczy Antykryzysowej. Na pomoc przedsiębiorcom państwo przeznaczy 212 mld zł. Tarcza Antykryzysowa zakłada m.in:

  • Odroczenie danin publicznych – PIT, CIT, VAT, składek na ZUS – bez opłat i odsetek. 
  • Możliwość odstąpienia od kar umownych za opóźnienia w realizacji zamówień publicznych związanych z epidemią.
  • Możliwość uzyskania kredytu z gwarancją de minimis do wysokości 3,5 mln zł dla 100 tys. MŚP.
  • Wsparcie w utrzymaniu pracowników dla firm mających kłopoty – państwo sfinansuje 40% ich płacy
  • Pokrycie blisko połowy wynagrodzeń i składek ZUS firmom w postoju.
  • Możliwość uzyskania mikropożyczek w wysokości 5 tys. zł dla 500 000 firm, które zatrudniają do 9 pracowników.

Jeśli chodzi o firmy transportowe, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapowiedziała przede wszystkim uruchomienie refinansowania umów leasingu pojazdów dla firm przewozowych. Wartość tego programu to 1,7 mld zł. We flocie transportowej mamy obecnie ok. 278 tys. leasingowanych pojazdów, a rząd szacuje, że 25-30 proc. firm może utracić zdolność do obsługi rat leasingowych. Budowany jest system informatyczny, który pozwoli obsłużyć program refinansowania. 

 

Branża transportowa potrzebuje dodatkowych działań

Czy działania wprowadzone wraz z Tarczą Antykryzysową wystarczą? Wielu przedsiębiorców ocenia je negatywnie. Z pewnością część działań pomoże, jednak rządzący wciąż nie odnieśli się do wielu propozycji wystosowanych przez ZMPD i TLP. Obecnie przewoźnicy mogą skorzystać na obniżkach cen paliw, m.in. na stacjach PKN Orlen, jednak to nie załatwi sprawy. Część przedsiębiorców sądzi również, że odroczenie spłaty składek na ZUS o 3 miesiące niewiele pomoże, ponieważ wtedy wciąż będą walczyć o przetrwanie. Firmy transportowe z pewnością będą czekać na dodatkowe działania mające na celu bardziej ukierunkowaną pomoc.